Urlop wychowawczy - tak, czy nie? Moja decyzja która zaskoczyła wiele osób!

urlop wychowawczy

Kiedy kończy się nam urlop macierzyński, a następnie urlop rodzicielski nastaje czas gdy musimy podjąć decyzję co dalej. Czy zostajemy z dzieckiem w domu i bierzemy tzw. urlop wychowawczy, a może wracamy do pracy i zostaje nam wybór między żłobkiem, nianią lub babcią. Jeśli mamy możliwość zostawić dziecko pod opieką babci to sprawa jest dużo prostsza i decyzja do podjęcia łatwiejsza, dużo trudniej zdecydować się na żłobek, czy nianię. Nawet jeśli przed narodzeniem dziecka mieliśmy już ułożony w głowie plan jak będzie wyglądał nasz powrót do pracy to może się okazać, że gdy dziecko już na świecie jest to takie pewne swojej decyzji już nie jesteśmy...

Sama korzystałam z opcji zarówno żłobka, przy pierwszym dziecku, jak i z urlopu wychowawczego przy drugim.

Dlaczego zdecydowałam się na urlop wychowawczy i na czym on właściwie polega?

Urlop wychowawczy przysługuje nam na okres 36 miesięcy (w tym jeden miesiąc przysługuje drugiemu z rodziców, co w rzeczywistości oznacza, że możemy wykorzystać 35 miesięcy) najpóźniej do końca roku kalendarzowego w którym dziecko kończy 6 rok życia. Urlop wychowawczy można wybierać w częściach, maksymalnie 5 oraz przerwać w dowolnym momencie, o czym należy poinformować pracodawcę 30 dni wcześniej.

Tyle z formalnego punku widzenia o urlopie wychowawczym, a jak to wygląda w praktyce?

Przede wszystkim jeśli zastanawiasz się nad możliwością pójścia na urlop wychowawczy musisz wziąć pod uwagę kwestie finansowe. Niestety urlop wychowawczy nie jest płatny (wyjątek stanowią osoby pobierające zasiłek rodzinny przy bardzo niskich dochodach) i to właśnie jest czynnik, który często przeważa szalę przy podjęciu decyzji o powrocie do pracy.

Urlop wychowawczy daje jednak niesamowite możliwości przebywania z małym dzieckiem w domu, poświęcenia mu czasu i uwagi, odchodzą nam problemy związane z chorowaniem w żłobku i ogromne trudności z poszukiwaniem kogoś zaufanego do opieki nad naszym Maluchem. Jeśli razem z mężem stwierdzicie, że finansowo dacie radę to duży ciężar masz z głowy. Teraz musisz sama zastanowić się, czy chcesz zostać z dzieckiem w domu, czy wolisz wrócić do pracy. Tak, bo każda z nas jest inna i na innym etapie swojego życia i kariery. To nic złego jeśli chcesz wyrwać się z domu i wrócić do pracy!

Nie daj sobie wmówić, że jesteś przez to gorszą mamą, jeśli w takiej sytuacji będziesz zmuszała się do siedzenia w domu to będziesz tylko coraz bardziej sfrustrowana i nieszczęśliwa, a to nie będzie dobrze wpływało ani na dziecko ani na Waszą rodzinę. W takim wypadku zrób wszystko by wrócić do pracy, choćbyś większość pensji miała przeznaczyć na zaufaną nianię!

Pamiętaj: szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i możesz być wspaniałą mamą biegnącą po pracy do dziecka i chcącą z nim spędzić resztę dnia, spełnioną na każdym polu. Ale jeśli czujesz, że chcesz zostać z dzieckiem w domu i to w danym momencie Cię uszczęśliwia i daje spełnienie to też jest ok! I naprawdę nie musisz nikomu się tłumaczyć, że "siedzisz w domu", a biedny mąż musi na Was pracować. To Wasza decyzja i Wy najlepiej wiecie co dla Waszej rodziny jest najlepsze w danym momencie.

Dobrze wiem o czym mówię, znam te spojrzenia niektórych osób przez które z automatu zaczynam się tłumaczyć czemu siedzę w domu, a nie wracam do pracy.... Nie wiem czemu, ale wielu ludzi uważa, że wie lepiej co jest dla nas lepsze i łatwo przychodzi im ocenianie. Urlop wychowawczy to niesamowita szansa na wykorzystanie czasu z małym dzieckiem, bo czas biegnie nieubłaganie i nim się obejrzymy dzieci już słodkimi bobasami nie są, ja nie chciałam stracić tego czasu i choć sama jeszcze nie tak dawno nie podejrzewałabym się o taką decyzję to właśnie przy drugim dziecku postawiłam na urlop wychowawczy, mimo, że już mieliśmy zaklepane miejsce w żłobku.

Czy żałuję? Nie, spełniam się, realizuję na innym polu, ale mam też coś swojego, swoją przestrzeń i pasję - bloga, który jest dla mnie oknem na świat i realizacją siebie 🙂 Urlop wychowawczy może być fantastyczny okresem, czasem jest też ucieczką od wypalenia zawodowego, czasem którego potrzebujemy by zastanowić się co dalej chcemy robić, czy nasza praca nas satysfakcjonuje. Można w tym czasie zrobić pierwszy krok w stronę zmiany zawodu, zacząć uczyć się czegoś nowego, czy po prostu odetchnąć od życia zawodowego, nabrać dystansu i wrócić na ścieżkę kariery z nową siłą i nowym zapałem.

Ważne byś przy podejmowaniu decyzji uwzględniała nie tylko potrzeby dziecka, ale też swoje i całej Waszej rodziny. Nie warto zmuszać się do czegoś, tyko dlatego by zadowolić innych i by ludzie krzywo nie patrzyli. Co byś nie zrobiła zawsze znajdzie się ktoś komu się to nie spodoba. Ale nikt za Ciebie życia nie przeżyje więc nie pozwól im nim kierować!

Zgadzasz się ze mną? Daj znać -> Facebook lub Instagram.

urlop wychowawczy

Tutaj znajdziesz artykuł Mama ma dość, czyli matka polka na zakręcie…

Udostępnij ten wpis:

Możesz też poznać inne moje wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.