Czy wychowujesz syna na mazgaja? Czyli chłopaki nie płaczą!

chłopiec płacz
- No coś Ty! Nie płacz! Chłopaki nie płaczą! Czy Twój syn słyszał kiedyś taki tekst? Bo mój tak i to nie raz i to z najbliższego otoczenia: babć, cioć itd. Wszystko przecież w najlepszej intencji, żeby wychować go na prawdziwego mężczyznę! Albo taki smaczek: No co Ty dziewczynka jesteś, żeby tak płakać? Daj spokój nic się nie stało!
Mam wrażenie, że takie teksty są nagminne i można je usłyszeć na placu zabaw, w parku, dosłownie wszędzie. Dla większości osób wydaje się to być normalne, być może obecni tatusiowie nieraz słyszeli takie rzeczy w dzieciństwie i teraz bardziej lub mniej świadomie przekazują to na swoje dzieci. Tylko warto zastanowić do czego to prowadzi.

Mnie osobiście krew zalewa na takie teksty!!!! Mam jednak wrażenie, że większość społeczeństwa uważa, że to jest ok, że chłopiec nie powinien płakać, że powinien być twardy i znosić wszystko bez okazywania emocji. Ale wiesz co to oznacza?

Oznacza to, że uczymy go jedynie maskowania własnych uczuć, pokazujemy, że nie są one najważniejsze, że nie powinien ich okazywać.

A w rezultacie mamy dorosłych mężczyzn, którzy nie potrafią wyrażać swoich emocji i uczuć. I potem my kobiety dziwimy się, że mężczyźni są chłodni, że nie potrafią okazać uczuć i się otworzyć itp. Brzmi znajomo, prawda? To wszystko zaczyna się właśnie w dzieciństwie od uczenia chłopców, że nie powinni pokazywać słabości, a emocje zwłaszcza te negatywne do takich słabości często się zalicza.

Emocje są ważne, płacz też, pomaga rozładować napięcie i uregulować emocje. Dlatego jeśli masz potrzebę chłopaku to płacz! Jeśli Ci to pomoże to płacz! I wyrażaj swoje uczucia bez wstydu, bo masz do tego takie samo prawo jak dziewczynki!

To wcale nie oznacza, że Twój syn nie będzie prawdziwym facetem, czy, że wychowamy go na mazgaja! Wręcz przeciwnie nauczymy nasze dziecko wyrażania swoich emocji, nie ukrywania ich i maskowania, ale stawiania im czoła i starania się rozwiązywać problemy, a nie je ukrywać. Czuję się trochę bezradna wobec otoczenia, które ciągle wymaga od chłopców, by byli twardzi, ale nauczyłam mojego syna jednej ważnej odpowiedzi na tekst: Chłopaki nie płaczą:

Chłopaki może i nie płaczą, ale prawdziwi mężczyźni już tak!!

I tego go właśnie uczę, że prawdziwy mężczyzna nie ukrywa swoich uczuć i że każdy ma czasem chwilę słabości i trzeba sobie na to pozwolić!

Zgadzasz się ze mną? Daj proszę znać, zostaw komentarz pod postem, serduszko lub udostępnij ten post na Facebooku lub Instagramie .

Kliknij TUTAJ by przeczytać post o tym jaki masz wpływ na to jakim partnerem w przyszłości będzie Twój syn.

Udostępnij ten wpis:

Możesz też poznać inne moje wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.